O kocim szczęściu 

O kocim szczęściu

Często słyszę od właścicieli, że kot może być naprawdę szczęśliwy tylko wtedy, kiedy ma swobodę wychodzenia na dwór. Czy to prawda? Poniżej 5 filarów kociego szczęścia, czyli: co świadomy właściciel powinien zrobić, żeby jego kot był szczęśliwy.

Relacja z otwarcia

Dziękujemy z całego serca wszystkim, którzy byli z nami w tym ważnym dniu. Cieszymy się z nowych pacjentów, którzy przyszli poznać nowe miejsce i nowego lekarza.

Pierwsi pacjenci

Od dziś przyjmujemy pacjentów już zupełnie regularnie PON-PT 9-12 i 16-20 SOB 9-12 Zapraszam serdecznie! lek.wet. Małgorzata Gafka

Często słyszę od właścicieli, że kot może być naprawdę szczęśliwy tylko wtedy, kiedy ma swobodę wychodzenia na dwór. Czy to prawda? Na pewno nie dla każdego kota, którego miałam okazję poznać! Są koty, które nie były zaznajamiane ze środowiskiem zewnętrznym w młodym wieku i dla których kontakt z nieznanym otoczeniem jest olbrzymim stresem. Z całą pewnością nie jest to też rozwiązanie kocich problemów, które da się zawsze wdrożyć w życie. Bardzo często mieszkamy w pobliżu ruchliwych dróg, które stanowią zagrożenie dla kociego zdrowia i życia. A co z sytuacją kotów, które mieszkają na ostatnich piętrach wieżowców? Ciężko zapewnić im możliwość swobodnej eksploracji otoczenia poza mieszkaniem.

 

Poniżej opiszę 5 filarów kociego szczęścia, czyli: co świadomy właściciel powinien zrobić, żeby jego kot był szczęśliwy.

 

  1. MIEJSCE BEZPIECZNE

 

Każdy kot potrzebuje miejsca, w którym może odpocząć i poczuć się absolutnie bezpiecznie. To miejsce, w którym nasz kot jest „nietykalny”; gdzie nikt nie przerywa mu snu; gdzie może się zrelaksować. W żadnym wypadku nie można kota w tym miejscu straszyć, karać ani wykonywać nielubianych czynności, takich jak podawanie tabletek czy obcinanie pazurów.

Miejsce to powinno dawać możliwość swobodnego wydostania się, jeśli kot poczuje się zagrożony. Najczęściej koty wybierają miejsca otoczone z dwóch lub więcej stron „ścianami”; takie, w których mieści się tylko jeden zwierzak oraz znajdujące się na podwyższeniu. Oczywiście doskonale spisują się różnego typu drapaki z leżankami, budki dla kotów, ale też kartony z wyciętym otworem wejściowym.

Zasada podstawowa to min. jedno miejsce bezpieczne dla każdego z kotów w rodzinie!

 

 

  1. ZAPEWNIENIE PODSTAWOWYCH ZASOBÓW POTRZEBNYCH DO ŻYCIA tj.: jedzenia, wody, kuwet, drapaków, miejsc i akcesoriów do zabawy oraz wyżej opisanych miejsc wypoczynku.

 

Jeżeli pod jednym dachem żyje więcej niż jeden kot, bardzo ważne jest, aby każdy z nich miał swobodny dostęp do wszystkich tych zasobów. Należy umożliwić kotom spożywanie posiłków osobno, z oddzielnych misek, ponieważ jest to zgodne z ich naturalnymi preferencjami. Każdy z kotów powinien mieć możliwość posilenia się i zaspokojenia pragnienia bez ryzyka rywalizacji, walki o dostęp do jedzenia czy wody, a nawet poczucia zagrożenia, które pojawia się ze względu na obecność drugiego, dominującego osobnika. Takie sytuacje mogą wywoływać strach, frustrację, a w końcu agresję i choroby o podłożu stresowym.

Podobnie wygląda sprawa dostępu do kuwet. Musimy mieć pewność, że każdy z naszych podopiecznych może w dowolnym momencie skorzystać z kuwety bez narażenia na bycie niepokojonym czy atakowanym przez drugiego osobnika. Znaczenie ma zarówno lokalizacja, jak i budowa samej kuwety. Jeśli mieszkanie czy dom ma kilka poziomów, kuwety należy umieścić na wszystkich poziomach, żeby droga do nich nie była zbyt długa. Jest to szczególnie istotne, jeśli nasi podopieczni są już starsi lub mieli wcześniej problemy urologiczne. Stara zasada – min. tyle kuwet, ile kotów w domu jest wciąż aktualna!

Chcąc uniknąć problemów z oznaczaniem i drapaniem niewłaściwych powierzchni, musimy zapewnić drapaki, maty i zabawki, które będą rozlokowane na ścieżkach, którymi kot przemieszcza się po mieszkaniu. Wiadomo przecież, że koty chodzą własnymi ścieżkami! Aby zachęcić kota do korzystania z tych sprzętów, można wykorzystać spray, zawierający kocie feromony. A rozwijając temat zabawek...

 

  1. ZABAWA I POLOWANIE

 

Naturalną potrzebą u kotów jest polowanie, a naszym zadaniem jest zapewnienie im możliwości realizowania tej potrzeby. Decydując się na posiadanie kota, bierzemy za to odpowiedzialność i już od małego uczymy go prawidłowych zachowań w czasie zabawy. Dobrym typem zabawki są wszelkiego rodzaju wędki zakończone piórkami czy pluszową myszą. Jeśli kociak w zabawie atakuje nasze dłonie czy stopy, należy przekierować jego uwagę na taką „zdobycz”. Zabawa, polegająca na imitowaniu ruchu naturalnej zdobyczy, jej ucieczce i (często) pozwoleniu na jej schwytanie, w pełni zaspakaja wrodzoną potrzebę polowania. Koty to „samotni łowcy”. Posiadając więcej niż jednego kota, powinniśmy bawić się z każdym z nich indywidualnie i każdemu poświęcić swój czas.

Można również zainwestować w specjalne „stołówki”, które zmuszają koty do bardziej aktywnego pobierania pokarmu i pomagają zabić nudę „pełnej miski”. Tego typu zabawki stworzymy też sami, wykorzystując rolki po ręcznikach papierowych, kartoniki, niewielkie wazoniki o odpowiednio szerokiej szyjce.

 

 

  1. Koty potrzebują PRZEWIDYWALNEGO, REGULARNEGO oraz tylko i wyłącznie POZYTYWNEGO KONTAKTU ze swoim człowiekiem.

 

Trzeba zawsze szanować kocią niezależność i prawo do samostanowienia ;-) To kot decyduje o tym, w jakim wymiarze i jak bliski kontakt z nami nawiąże. Przymuszając kota do bliskości, głaszcząc i tuląc na siłę, można wywołać w nim silną frustrację i doprowadzić do agresji. Respektując kocie decyzje, z czasem mamy szansę stać się kocim przyjacielem. Stałość naszych interakcji z kotem może zaowocować zwiększeniem jego poczucia bezpieczeństwa i pogłębieniem relacji.

 

 

  1. KOCI WĘCH I KOCIE TERYTORIUM

 

Koty w ciągu dnia posługują się głównie węchem i słuchem. To węch pozwala im ocenić, czy wszystko w obrębie ich terytorium jest w należytym porządku. Przez ocieranie się policzkami i bokami ciała oraz rzadziej znakowanie moczem koty pozostawiają w swoim otoczeniu feromony i niejako sankcjonują ściany, meble i ich ustawienie, a nawet nas samych. Zmywanie tych zapachów (dla nas, wyłączając znakowanie moczem, praktycznie niewyczuwalnych) będzie wzbudzało w kocie narastający niepokój. Ma to ogromne znaczenie, kiedy pojawią się dodatkowe stresory – nowe osoby, zwierzęta, zmiany w umeblowaniu. Wszystkie silnie pachnące detergenty, odświeżacze powietrza i środki chemiczne, mogą zostać odebrane przez kota jako zagrożenie i prowadzić do intensyfikacji niepożądanych zachowań: drapania mebli, oddawania moczu i kału poza kuwetą itp. Zaniepokojony pupil stara się w ten sposób rozładować napięcie i z całą pewnością nie robi tego złośliwie, jak mówi obiegowa opinia! Po prostu: dom jest nasz, ale dom jest też naszego kota. Trzeba się wzajemnie szanować. A w szczególności szanować koci węch.

 

 

 

Proste? Oczywiście, że proste. Ale czy spełniasz wszystkie zadania idealnego właściciela? :-)

 

Opracowała lek. wet. Małgorzata Gafka na podstawie wytycznych American Association of Feline Practitioners